Wpisy z tagiem: z włosem rozwianym palę żurawie
poniedziałek, 02 sierpnia 2010
NIERÓBSTWO W ODCIENIU WŚCIEKŁEJ FUKSJI
A jakie cudowne ciasto mi wyszło, to pojęcia nie macie. Oficjalnie jest murzynkiem posypanym wiórkami koksowymi, nieoficjalnie nazywam je majkelem dżeksonem. To w sumie na jedno wychodzi, szczególnie że się trochę rozpada.
Adnotacja do kalendarza dla wszystkich moich licznych fanów: upiekłam ciasto i udało mi się niczego nie zepsuć. Tylko jedno jajko stłukłam. Ale Tomki je zjadły, więc się nie liczy.
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autorka blogiszcza
Bywam, czytuję, lubię
Powiew kultury
Ważne osobistości
Wątpliwa, ale rozrywka
Tagi
|