|
Blog > Komentarze do wpisu
POTRZEBUJĘ BZDUR
"Nie pójdę tam. A nawet jeśli pójdę, to tylko na chwilę. A jeśli ewentualnie zostanę dłużej, to i tak nie będę pić. A gdybym już piła - to malutko, żeby się nie upić. I będę bardzo liczyć na swoją słabą wolę."
Właśnie przestało padać, teraz za oknem jest nie deszcz, a ściana wody. Nie poszłam na zajęcia, siedzę na łóżku, obok mam kawę, pomarańcze i czekoladę. W słuchawkach AIR, na gmailu Kubę, dookoła maszynopisy moich satyrykonowych rzeczy. Na kartkach uwagi Mateusza, drobne, prawie nieczytelne literki, które bezlitośnie zmuszają do myślenia. (mam drogę do gwiazd na spodniach, nieskończoność w kieszeni i coś o Tobie pod skórą) Pracuję nad tym tekstem, ponieważ nie muszę tego robić. Niczego dziś nie muszę, nie muszę wychodzić z domu, czytać rzeczy które mnie nie interesują, pisać czegoś, co mnie nudzi. Mogę leżeć i gapić się na plakat na suficie, słuchać ulewy. czwartek, 14 kwietnia 2011, zjawa.realna
|
|