przebiegłam drogę czarnemu kotu
Blog > Komentarze do wpisu
« A to już Kraków
DA KAŻDEGO GWIAZDKA »

Lou, tak sobie myślę, że to początek pięknych Mediatorów
Każde spotkanie miało być tym ostatnim. Nie zawracałam sobie głowy zapamiętaniem imion ani twarzy, czytałam losowo wybrane meile i generowałam minimum wysiłku. Nie zamierzałam pozostawać w tym towarzystwie wzajemnej adoracji dłużej, niż to konieczne. Minęło osiem miesięcy, a ja wciąż to odkładam.

W jakiejś wakacyjnej notce odgrażałam się, że zaraz wyprodukuję cudnej urody paszkwil na moją mediatorową działalność – tak dla samej przyjemności mówienia o kimś źle. Martyna co jakiś czas ponaglała mnie do tego czynu społecznego, bo w końcu zawsze fajnie poczytać, kiedy wiedźma weźmie sobie kogoś na celownik. Bo szalenie zajmujące byłoby z pewnością czytanie o tym, że mediatorowe towarzystwo to zachwycona swoim lansem klika, i że moja szlachetna osoba jest ponad takie rzeczy. Wyobrażam sobie swoją rzeczową i udokumentowaną argumentację, którą zmiażdżyłabym plebiscyt w błyskotliwym paszkwilu, który miałam napisać jeszcze w wakacje, tuż przed odejściem z zespołu. Nie wspominając o tym, jak bardzo ta strata (i ta krytyka) wstrząsnęłaby Mediatorami.

Wtedy ta notka nie powstała, piszę ją dopiero dziś. W końcu obiecałam.

Tymczasem pomiędzy 'co ja tu w ogóle robię' a dziś rozciąga się spora przestrzeń, mieszcząca niezliczone spotkania, zyliony e-maili, metry bieżące dyskusji i pogawędek, małe i duże zadania... wszystko to doprowadziło do tego, że (niechcący!) wczepiłam się w Mediatory zębami i pazurami i jestem zdeterminowana tę pozycję utrzymać. Pomimo (i dla) kobiet nieczułych na moje wdzięki, braku tolerancji dla mojej aspołeczości, przedgalowego stresu i ogólnej okołogalowej wścieklizny. Okazuje się, że akceptowalny jest schemat 'kurwa, winiarska <komplement właściwy> wiec weź się ogarnij”.

Szukam słów, które jednocześnie oddawałyby to, jak dziś myślę o Mediatorach, a zarazem nie tryskałyby patosem w odcieniu wściekłej fuksji.

Dla Mediatorów na dwa dni zrezygnowałam z kawy.
Piłam z nimi szampana
Stanęłam na głowie, żeby na galę zafarbować włosy
Opowiedziałam Historię Mojego Życia
Pamiętam, kiedy miewają urodziny
A nawet robię im balejaże.

Nie przyzwyczaiłam się jeszcze do świadomości, ze wcale nie zamierzam wymknąć się tylnym wyjściem – chociaż ten zamiar zarzuciłam już bardzo dawno temu, to w pełni pojęłam to dopiero czwartego grudnia, kiedy Iza ogłosiła kryzys pt. „Manna nie będzie”. To było zbyt osobiste, by uznać to za odczucia organizatora, któremu skomplikowała się sytuacja. Mówiąc po ludzku – strasznie mi było smutno. Bo się jaram mediatorami i tyle.

sobota, 11 grudnia 2010, zjawa.realna
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Tagi: mediatory nie są onkłe
Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: szyli, 247-202-251-94.net.stream.pl
2010/12/11 17:36:41
dokładnie rozumiem i współodczuwam to, co zostało przez Ciebie napisane. Pewnego dnia "wzięłam urlop" od MT na pewien czas. A z biegiem czasu jakoś to umknęło. I to, że jesteśmy teamem poczułam w dni Gali i na niezapomnianej [choć niezapamiętanej:P] imprezie u KoKo:)
Kiedy następne spotkanie?:D
Buzi mój guru żartu słownego ;) :*
-
zjawa.realna
2010/12/11 18:08:29
zapomniałam dodać, ze to jest część pierwsza. ta, w której robię z siebie kompletnego kretyna. brzmi znajomo...?
-
Gość: bandit, 213.180.137.17*
2010/12/11 19:22:48
Masz rację. To "klika" i "towarzystwo wzajemnej adoracji". Jest tylko jeden problem... nikt się tego nie wstydzi :)
-
Gość: Kot, abgd16.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/11 19:52:13
:*
-
Gość: Forioku Seweryn Całka, proxy.generacja.net
2010/12/20 19:45:43
Za rzadko piszesz i za przyjemnie się czyta : )
-
Gość: Wojtek, Dobre Miasto, z05-05.opera-mini.net
2010/12/22 20:11:35
Czy nasze relacje były tak rozbudowane, że wypada tłumaczyć kilku miesięczną ciszę?
-
zjawa.realna
2010/12/22 21:26:51
bardzo na to liczę.
nie mam do Ciebie kontaktu żadnego niestety.
Dodaj komentarz »
statystyka
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog